Jak wybrać dobrego notariusza – zupełnie subiektywnie, ale z mojego doświadczenia. Na co zwracam uwagę i kiedy zapala mi się przysłowiowa czerwona lampka.

Jest bardzo wielu świetnych notariuszy i generalnie rzadko zdarzają się „partacze”. Jednak trzeba pamiętać, że jak w każdym zawodzie są lepsi i gorsi fachowcy. Warto wiedzieć na co zwracać uwagę. Warto znać swoje prawa i wiedzieć czego można od notariusza oczekiwać. Być może chcesz coś jeszcze dopisać do mojej listy. Śmiało pisz w komentarzu. Myślę, że zdecydowanie warto wymienić się w tej kwestii doświadczeniem.

Według mnie warto sobie uświadomić, że:

 

1. Notariusze, podobnie jak w każdej profesji, są lepsi i gorsi.

2. Jak każdy, zawsze dbają przede wszystkim o swój interes, bo utrata praw do wykonywania zawodu to dla nich największe ryzyko, na które nie mogą sobie pozwolić. Dlatego o swój interes musisz zadbać TY! Notariusz jest zawodem zaufania publicznego, który czuwa nad bezpieczeństwem transakcji. Jednak bezpieczeństwo transakcji nie oznacza wprost ochrony Twoich interesów! Nie możesz mylić tych pojęć. Prawda jest taka, że on czuwa przede wszystkim nad tym, aby zrobić akt w granicach obowiązującego prawa, a czy to będzie dla Ciebie korzystne niekoniecznie musi być jego celem. Dlatego warto poszukać notariusza, który za nadrzędny cel sobie stawia dobro i równowagę obu stron transakcji. Są tacy, ale nie jest to pierwszy lepszy notariusz.

3. Podobnie jak wszyscy pracują za pieniądze i dobrzy fachowcy się cenią. ALE UWAGA! Nie zawsze najtaniej znaczy najlepiej, ale też najdrożej nie zawsze znaczy najlepiej!

4. Notariusze mają widełki cenowe i można, a nawet trzeba z nimi negocjować cenę!

5. Warto poszukać rekomendacji od osób, które zawodowo zajmują się obrotem nieruchomości. Najprawdopodobniej znają większość notariuszy w twoim mieście i wiedzą z jaką sprawą do kogo warto się udać.

6. Notariusz, który nie ma czasu lub nie chce Ci go poświęcić przed transakcją, by wytłumaczyć Ci wszystkie niejasności nie jest dobrym wyborem. Nie myśl sobie, że jest tak zapracowany, że nie chcesz mu zawracać głowy. Ty masz mu zawracać głowę jak masz wątpliwości i masz prawo oczekiwać wyjaśnień z jego strony.

7. Jeżeli jesteś zmuszona zrobić transakcje z notariuszem, którego nie znasz i mu nie ufasz, bo taki jest wybór strony kupującej, skonsultuj swoją sprawę z doświadczonym pośrednikiem, prawnikiem lub notariuszem. Nie bój się prosić o pomoc. Notariusze nie lubią jak im ktoś zagląda do jego aktu z zewnątrz, ale to jest Twój majątek i masz prawo mieć ograniczone zaufanie. Jak lekarz stawia Ci diagnozę ucięcia nogi, to może zanim to zrobi warto skonsultować to z innym lekarzem? Ba! Nawet lekarze sami konsultują różne przypadki między sobą. Dlaczego notariusze tego nie lubią? Nie wiem, ale nie lubią. Choć oczywiście nie chcę generalizować. Spotkałam w swojej karierze notariusza, który przy mnie dzwonił do kolegi po fachu i konsultował trudny temat. Tak zachowują się profesjonaliści. Nie boją się pytać. Jeżeli jesteś w kancelarii i widzisz, że notariusz nie przyjmuje żadnych uwag z zewnątrz bądź czujny podwójnie.

8. Dobry notariusz to taki, co dzięki swojej wiedzy przewiduje różnego rodzaju zagrożenia dla obu stron transakcji i je uświadamia, co oznaczają w praktyce tak po ludzku, a nie bełkotem prawniczym. Powinien Ci to wytłumaczyć tak, abyś w pełni świadomie wiedziała co podpisujesz i jakie są tego ewentualne konsekwencje.

9. Dobry notariusz to taki, co w razie problemu szuka rozwiązań, które są bezpieczne dla obu stron, a nie tylko takie, które są zgodne z przepisami.

10. Dobry notariusz powinien być trochę „nadgorliwy” w twoim odczuciu i sprawdzić wszystkie dokumenty, nawet takie, które wydaje ci się bez sensu, że o nie prosi. Skoro prosi, to prawdopodobnie dlatego, że chce się upewnić i robi to dla bezpieczeństwa transakcji.

Czekam na twoje doświadczenia z notariuszami i twoje punkty jakie można dodać do tej listy.
Napisz w komentarzu.

Notka o autorze

Marta Baczewska-Golik

Podcasterka, włacicielka biura nieruchomości, inwestorka.

W branży od 2008 roku. W tym czasie obróciła nieruchomościami o wartości kilkudziesięciu milionów zł. Najem na doby robiła wtedy, kiedy jeszcze airbnb nie istniało, a booking wysyłał fax z potwierdzeniem rezerwacji 🙂 Bogaty wachlarz własnych i jej klientów doświadczeń dziś pozwala jej dostrzegać na rynku trendy, okazje i dobre inwestycje.